Reklama
  • Piątek, 26 sierpnia 2016 (13:05)

    Tamara Arciuch i Bartek Kasprzykowski. Odzyskali spokój

Tak się cieszyli, że po kilku latach starań urodzi się ich drugie dziecko. Niestety, ledwie tylko wiadomość o ciąży Tamary Arciuch (41) ujrzała światło dzienne, a już szczęście aktorki i jej męża Bartka Kasprzykowskiego (39) zostało zburzone.

W internecie, pod artykułem dotyczącym macierzyństwa Tamary, jeden z internautów życzył śmierci jej nienarodzonemu maleństwu. Na tak okrutny wpis stanowczo zareagował Bartek...

Reklama

Para, o czym pisaliśmy w „Na żywo” wybierała się na wakacje do Portugalii. Ukochany aktorki jeszcze przed wyjazdem zatrudnił prawnika.

– Pełnomocnik zgłosił sprawę na policję, a specjalna komórka utworzona do walki z przestępczością w internecie zaczęła poszukiwania i udało się namierzyć autora wpisu. Policja zidentyfikowała go po numerze IP komputera. Na pewno poniesie konsekwencje – zdradza „Na żywo” znajoma aktorów.

Nie przymknął na to oka

Znalezienie sprawcy bardzo ucieszyło przyszłych rodziców. Mogli odetchnąć z ulgą i ze spokojem wypoczywać na wakacjach. A aktorka po raz kolejny przekonała się , że na męża zawsze może liczyć.

– Tamara sama pewnie nie znalazłaby w sobie dość siły, aby walczyć z internetowym szaleńcem, ale Bartek uznał, że na wszystko mogą przymykać oko, na krytykę swojego wyglądu czy gry aktorskiej, ale nie na to, że ktoś życzy śmierci drugiemu człowiekowi – dodaje nasza informatorka.

Teraz nic już nie mąci radości Bartka i Tamary, którym na przełomie listopada i grudnia urodzi się tak długo wyczekiwane maleństwo.

Na żywo

Zobacz również

  • Choć w sporcie osiągnęła wszystko, prywatnie nie była szczęśliwa. Teraz ma jednak dla kogo żyć. Z kochającym mężczyzną u boku zakłada rodzinę. więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.