Reklama
  • Poniedziałek, 6 marca (13:05)

    Otylia Jędrzejczak. Zaręczyny w Hiszpanii!

Choć w sporcie osiągnęła wszystko, prywatnie nie była szczęśliwa. Teraz ma jednak dla kogo żyć. Z kochającym mężczyzną u boku zakłada rodzinę.

Reklama

Nowy rok powitała razem z ukochanym w Hiszpanii. Otylia Jędrzejczak (33) i Paweł Przybyła opalali się na słonecznej plaży, a wieczorem, zgodnie z miejscowym zwyczajem, zjedli po 12 winogron, co ma gwarantować szczęście na kolejnych 12 miesięcy.

Na zdjęciach, które zakochani zamieścili w internecie, widać, że wznieśli toast, ale kieliszek Otylii różnił się od kieliszka jej partnera. Nie było w nim szampana, bo sportsmenka nie może pozwolić sobie na używki.

– Już za kilka miesięcy będę miała okazję sprawdzić się w roli matki – wyznała Otylia tuż przed Wigilią. – Ekscytacja wzrasta z każdym tygodniem, ale do sprawy zamierzam podejść jak do zawodów. Pilnie przygotowuję się na narodziny dziecka. Płeć już znam, ale na razie nie zamierzam zdradzać szczegółów – powiedziała gwiazda jednemu z tygodników sportowych.

Wielki sekret najbardziej utytułowanej polskiej pływaczki jako pierwsze poznały jej studentki z warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego. Dziewczyny zauważyły, że Otylia, asystentka w Zakładzie Teorii Sportu, Pływania i Ratownictwa Wodnego, zaczęła przybierać na wadze...

– Pytały mnie, czy przytyłam, czy może jestem w ciąży. No więc potwierdzam. Wcale tego nie ukrywałam – wyjaśniła.

Nie było sensu się męczyć...

Ojcem dziecka, którego spodziewa się Otylia, jest także sportowiec – były koszykarz. Związkiem z Pawłem pochwaliła się w lipcu 2016 r., zamieszczając na portalu internetowym ich wspólne zdjęcie. – Znamy się długo. Jest nam ze sobą bardzo dobrze. Planowaliśmy to dziecko. Bardzo się cieszę i czuję się szczęśliwa – zdradziła niedawno na łamach jednego z tabloidów.

Nie jest tajemnicą, że mistrzyni pływania przeżyła wiele zawodów miłosnych. Zaręczyła się z tenisistą Michałem Lewandowskim, była w poważnym związku z Maciejem Drzewińskim, reprezentantem Polski w piłce wodnej, spotykała się z dziennikarzem Marcinem Cejrowskim.

– Wspólnie dochodziliśmy do wniosku, że nie ma sensu się dłużej męczyć – spuentowała wszystkie te miłości. Ale nawet złamane serce to drobiazg w porównaniu z dramatem, jaki wydarzył się w 2005 r., gdy w wypadku samochodowym zginął jej młodszy brat Szymon (†19). To ona prowadziła wtedy auto. W jednej chwili świat pływaczki rozsypał się...

– Brakuje mi brata, jego bezinteresownej dobroci oraz troski. Jego telefonów skądkolwiek, nie z jakimś interesem, ale żeby powiedzieć po prostu: kocham cię, wiesz? – wyznała 10 lat po tych tragicznych wydarzeniach. Poczucie winy za śmierć Szymona, z jakim musiała żyć, a także ciężki reżim sportowych treningów, nie ułatwiały jej nawiązania trwałej relacji z mężczyzną.

– Przed trzydziestką uświadomiłam sobie, że ludzie z mojego otoczenia, przyjaciele, mają pracę, zdobywają doświadczenie, zakładają rodziny, a ja dalej sobie pływam. No i co zrobię, jak wyjdę na brzeg? – mówiła o swoich obawach trzy lata temu.

Wychowa małego sportowca?

Po zakończeniu kariery Otylia zaistniała w show-biznesie, grając epizody w serialach i występując w roli jurorki w „Celebrity Splash”. Ale najwięcej radości daje jej zachęcanie najmłodszych do pływania. By mieć wpływ na szkolenie swoich następców, nie wyklucza startu w wyborach na prezesa Polskiego Związku Pływackiego. Jak zapewniła, jej dziecko też będzie pływało od najmłodszych lat.

Prawdopodobnie jeszcze przed pojawieniem się na świecie maleństwa jego rodzice zalegalizują związek. Na palcu Otylii od niedawna lśni bowiem pierścionek zaręczynowy. Wbrew temu, co napisały niektóre media, nie wybrała go sama.

– Oświadczyny są i powinny być niespodzianką, a nie zaplanowaną uroczystością – powiedziała w rozmowie z „Na żywo”. Z Hiszpanii wróciła przeziębiona, więc ukochany troskliwie się nią opiekuje.

K. W.

Na żywo

Zobacz również

  • Zakończyła sportową karierę 2 lata temu. Pełną zwycięstw, medali i rekordów. Potem potrzebowała czasu na to, żeby odnaleźć się na nowo w życiu i uwierzyć w siebie. Teraz staje przed jeszcze... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.