Reklama
  • Czwartek, 20 października 2016 (13:05)

    Małgorzata Socha czeka na drugie dziecko

Jak się ma pierwsze dziecko, to się myśli o drugim. Nie znam chyba kobiety, która powiedziałaby po pierwszym: basta – mówiła Małgorzata Socha półtora roku temu.

Reklama

I już wkrótce spełni się jej marzenie o kolejnym dziecku. Zaokrąglony brzuszek widoczny na zdjęciach, które zrobiono aktorce podczas rodzinnych wakacji na Bałtykiem, nie pozostawia wątpliwości – 3-letnia Zosia, pierworodna córka Małgorzaty Sochy i Krzysztofa Wiśniewskiego, powita na świecie braciszka lub siostrzyczkę. Dziecko przyjdzie na świat już w grudniu...

Gdy aktorka pierwszy raz została mamą, szybko odkryła, że macierzyństwo dodało jej skrzydeł. – Gdy jestem na planie, skupiam się maksymalnie na pracy. Szkoda mi czasu na duble. Wchodzę, gram i wychodzę. Chcę być jak najszybciej w domu. Wpadam i od razu przytulam Zosię, całuję, ściskam i miętolę – wyznała w wywiadzie.

Po powrocie z planu filmowego, z zapałem rzucała się w wir prac domowych. – Cieszy mnie nawet sterta rzeczy do prasowania! – żartowała. Pani Małgosia, która ma o dziewięć lat starszego brata, nigdy nie ukrywała, że marzy o dużej rodzinie: co najmniej dwojgu, a może trojgu dzieciach, które wypełnią dom radosnym gwarem.

Oczekiwanie na kolejne dziecko to dla obojga rodziców źródło radości i nadziei. A te są potrzebne aktorce szczególnie teraz. Od kilku lat w jej życiu radosne chwile nieuchronnie przeplatają się ze smutkiem.

Troską napawa ją stan ukochanego taty cierpiącego na chorobę Alzheimera, która nie daje za wygraną. Aktorka, wraz z bratem, mimo nawału zajęć, stara się pomagać mamie w opiece nad tatą. Także finansowo. Z bólem serca patrzy na to, jak okrutna choroba niszczy bliską jej osobę.

Zawsze łączyła ją z tatą silna więź. Pan Jerzy Socha, z zawodu pilot wojskowy, dał córce, która przyszła na świat, gdy on dobiegał już pięćdziesiątki, ogromnie dużo miłości. Po latach przyznawała w wywiadach, że w domu panował wojskowy dryl. Ojciec nauczył ją też bycia twardą i odpowiedzialną. Mała Małgosia nawet wtedy, gdy dostawała lanie, zaciskała zęby i nie płakała, ale mimo bólu śmiała się tacie w twarz. Zawsze liczyła się z jego zdaniem.

– Był czas, że chciałam iść zawodowo w jego ślady – przyznaje. Jednak, na szczęście dla wielbicieli jej talentu, do Wyższej Oficerskiej Szkoły Sił Powietrznych w Dęblinie nie przyjmowano jeszcze wtedy kobiet. A silny charakter i determinacja w dążeniu do celu przydały jej się nie raz...

Dzięki nim, gdy na początku kariery słyszała od reżyserów, że jest zbyt pulchna, nie załamała się, ale wzięła za siebie i schudła. Dziś jest uważana za jedną z najpiękniejszych aktorek swego pokolenia.

Na brak propozycji zawodowych nie może narzekać. – Jestem zarobiona! – mówiła przed wakacjami, ciesząc się z perspektywy odpoczynku w gronie rodziny i przyjaciół. A teraz wraca na plan seriali „Przyjaciółki” i „Na Wspólnej”, a także na deski modnego warszawskiego teatru 6. Piętro, w którym gra m.in. u boku Michała Żebrowskiego czy Daniela Olbrychskiego.

Na razie nie zamierza zwalniać tempa. O tym, że jest w odmiennym stanie, poinformowała producentów serialu, którzy muszą uwzględnić to w scenariuszu...

Choć praca jest dla niej bardzo istotna, aktorka nie ukrywa, że najważniejszą rolą w jej życiu jest bycie mamą. Za pierwszym razem przygotowywała się do tego bardzo skrupulatnie: czytała książki, potrafiła nawet pytać ludzi na ulicy, jaki wózek wybrać dla maluszka... Teraz ma już doświadczenie i może bez stresu czekać na narodziny potomka.

Dobry Czas

Zobacz również

  • Hollywoodzki gwiazdor Mel Gibson (61) doczekał się kolejnej pociechy. Jego o 35 lat młodsza partnerka Rosalind Ross (26) urodziła mu dziewiąte dziecko. Syn pary otrzymał imiona Lars Gerard.... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.