Reklama
  • Czwartek, 2 lutego (11:05)

    Lewandowscy. Zostaną rodzicami

Już w kwietniu na świecie pojawi się ich pierwsze dziecko. „Jak zawsze czuję się super”, mówi SHOW szczęśliwa Ania, która jest w 5. miesiącu ciąży. Para nie może się doczekać córeczki!

Najbardziej wyczekiwane wydarzenie tego roku stało się faktem. Robert Lewandowski (28) w typowo piłkarski sposób ogłosił całemu światu, że wkrótce zostanie tatą. Jego żona, Anna (28), jest w 5. miesiącu ciąży.

Reklama

Właśnie powiększenia rodziny brakowało im do pełni szczęścia. Na co dzień mają przecież wszystko, o czym zamarzą, przede wszystkim dzięki milionowym zarobkom piłkarza.

Fakt, że Ania spodziewa się dziecka, sprawi, że akcje pary jeszcze bardziej pójdą w górę. Ale póki co, Lewandowscy chcą się skupić na swoim szczęściu. „Najbliższe tygodnie chcielibyśmy przeżywać w gronie rodzinnym”, napisała Ania na swoim profilu na Instagramie.

Życiowa rewolucja

Jest 28. minuta meczu Ligi Mistrzów, grają Bayern Monachium – Atletico Madryt. Robert Lewandowski strzela gola z rzutu wolnego i robi gest, który wywołał niemal histerię wśród jego fanów. Wkłada piłkę pod koszulkę, imitując ciążowy brzuch i ssie kciuk – tak powiadomił cały świat, że wraz z żoną spodziewają się dziecka.

„Już chyba każdy wie, dla kogo była dedykacja. Ania jest w ciąży, to piąty miesiąc i już ciężko to ukrywać”, powiedział piłkarz tuż po meczu w rozmowie z Canal+. To wydarzenie rozpętało prawdziwą lawinę gratulacji, które napływały z całego świata. „Dziękuję. Jak zawsze czuję się super”, powiedziała Ania, gdy również zadzwoniliśmy do niej z gratulacjami.

Od razu pojawiły się też pytania o płeć maleństwa. Lewandowska pochwaliła się na Instagramie, że będzie to dziewczynka. Zapewne zrobiła to pod wpływem niekontrolowanych emocji i szczęścia, bo za chwilę usunęła komentarz.

Para na razie nie chce zdradzać szczegółów. Pragnie spokoju i prywatności. Święta Bożego Narodzenia spędzą z całą rodziną, bo ich bliscy nie kryją radości.

„Wiadomo, że każda matka cieszy się, jak się dziecko pojawia”, powiedziała pani Maria, mama Ani, w rozmowie z SHOW. Im bliżej porodu, tym bardziej będzie się zmieniać życie przyszłej mamy. Ograniczy podróże, a pierwsze miesiące spędzi głównie w Monachium, gdzie trenuje jej mąż.

Małżonkowie mają tam luksusowy apartament, w którym będą wychowywać córeczkę. Dzięki temu też, para będzie mogła w końcu spędzać więcej czasu razem. Wielokrotnie mówili, że przy ich trybie życia jest to trudne. Dziecko jednak zmieni wszystko. Robert już nie może się doczekać, gdy będzie mógł zajmować się pociechą. W końcu w zeszłym roku został ojcem chrzestnym małego Leona.

Jego zdjęcie z bobasem na rękach zachwyciło internautów. Widać, że piłkarz wie, jak zajmować się niemowlakami. Dla Ani będzie to również niezwykły czas. Pomimo deklaracji, że będzie cały czas pracować, to jednak większość czasu spędzi z maluszkiem pod czułym okiem Roberta w Monachium.

Lewandowska nigdy nie ukrywała, że za granicą łatwiej jej się zrelaksować i skupić na sobie. „W Polsce jestem bardziej zabiegana, w Niemczech moje życie krąży wokół treningów Roberta… Podporządkowujemy im swoje plany, nawet codzienne posiłki. Tam mogę spokojnie popracować, popisać książkę, znaleźć czas dla siebie. W Warszawie zawsze mam więcej spraw do załatwienia”, wyznała w wywiadzie dla SHOW. Chwilowe wyciszenie z pewnością nie wpłynie na ich zarobki – wręcz przeciwnie.

Miliony w tle

Odkąd trzy lata temu wzięli ślub, co chwilę pojawiały się informacje, że Ania jest w ciąży. Fani nie mogli się doczekać, kiedy w końcu na świecie pojawi się pierwsze dziecko polskich Beckhamów. Tym bardziej, że para w wywiadach często deklarowała, że chciałaby mieć dzieci i miała nawet pomysły, jak powinno się je wychowywać.

„Na pewno sport będzie obecny w życiu naszych dzieci, bo z własnego doświadczenia wiem, jak wiele daje, jak kształtuje charakter. Obserwując znajomych, którzy są zamożni, naprawdę trudno jest w takim domu wychować dziecko.

Trzeba być bardzo czujnym, żeby nie wpaść w pułapkę kupowania, tego, że dziecko ma wszystko i na wszystko sobie może pozwolić”, wyznała Ania w „Gali”. Lewandowscy mają świadomość, że ten problem będzie dotyczył również ich.

Są prawdziwą maszynką do zarabiania pieniędzy. Robert jako gwiazda niemieckiego klubu Bayern Monachium, może liczyć na zarobki przyprawiające o zawrót głowy. Do tej pory zgarniał 10,5 miliona euro rocznie, jednak ostatnio dostał gigantyczną podwyżkę.

Już w przyszłym roku na samej grze w piłkę zarobi 15 milionów euro, czyli ponad 60 milionów złotych! Do tego dochodzą honoraria za kampanie reklamowe. Za udział w jednej może zainkasować nawet od 700 tysięcy do… 2,5 miliona złotych.

A przecież piłkarz jest twarzą kilku marek i co chwilę pojawiają się kolejne spoty z jego udziałem. I to nie tylko na rynku polskim. „Coraz więcej umów zawieram poza Europą, na kontynentach amerykańskim i azjatyckim”, wyznał w jednym z wywiadów.

Ania ma firmę. Prowadzi treningi, komponuje autorskie diety i organizuje obozy treningowe. Rocznie zarabia blisko 5 milionów złotych (część dochodu pochodzi z reklam). Już teraz jest łakomym kąskiem dla reklamodawców, a gdy zostanie mamą, zainteresowanie jeszcze wzrośnie.

Lewandowscy jako rodzice to nowy projekt, również biznesowy. Ania śmiało może się teraz zająć propagowaniem sportu w ciąży i po niej. Jak sama zaznacza, wciąż jest aktywna i to na pewno się nie zmieni. Aktywna mama „Nadal jestem aktywna zawodowo, zarówno jako dietetyk, trener personalny czy coach”, napisała kilka dni temu na swoim profilu na Instagramie.

Pod koniec stycznia poprowadzi obóz treningowy, a w przyszłym roku szykuje kolejny wielki projekt. Zresztą często podkreślała, że ciąża nie przeszkadza w ćwiczeniach.

„Niewątpliwie warto przygotować się fizycznie do porodu i być aktywną podczas ciąży”, napisała na blogu. Jak widać, Ania jest przygotowana i z pewnością szybko wróci do formy po porodzie. To jej się przyda, bo grafik ma wypchany po brzegi. Lewandowska nie wyklucza jednak, że jeśli sytuacja będzie tego wymagać, zajmie się tylko i wyłącznie wychowaniem dziecka.

„Jeśli dla dobra naszego związku i dzieci będę musiała zostać w domu – zostanę”, zadeklarowała w rozmowie z magazynem „Skarb”. Jednak na razie para nie musi się śpieszyć z podejmowaniem decyzji, życie samo zweryfikuje ich plany już wkrótce.

Póki co, cieszą się swoim szczęściem, a luksusowe życie, jakie prowadzą, temu sprzyja. Przyszłość swoją i dzieci już mają zabezpieczoną. Robert nie raz podkreślał, że pieniądze, które zarabia, dobrze inwestuje i nawet gdyby przestał grać, nie będzie musiał się martwić o sprawy materialne.

„Po zakończeniu kariery będę miał pieniądze i mnóstwo wolnego czasu. A że nie lubię bezczynności, będę chciał skupić się na innych aktywnościach. Uważam, że człowiek musi mieć jakieś zajęcia, obowiązki dostosowane do swoich potrzeb”, wyznał piłkarz w jednym z wywiadów.

Show

Zobacz również

  • Kiedy 6 grudnia Robert Lewandowski (28), zaraz po strzeleniu pięknego gola, ogłosił na stadionie w Monachium, że niedługo zostanie ojcem, jego żona Anna (28), o czym mało kto wiedział, oprócz... więcej

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.