Reklama
  • Czwartek, 23 lutego (15:00)

    Anna i Robert Lewandowscy. Radosna nowina na święta!

Tegoroczne wakacje w Grecji były dla nich przełomowe.

Reklama

Sportowy wieczór. Robert Lewandowski (28) gra kolejny mecz ze swoim zespołem Bayern Monachium w Lidze Mistrzów. Sędzia gwiżdże rzut wolny dla jego klubu. Do piłki podchodzi polski piłkarz. Po cudownym uderzeniu Polak pokonuje bramkarza drużyny przeciwnej. Od razu biegnie po piłkę. Wkłada ją pod koszulkę, a do ust kieruje kciuk, dając wyraźny sygnał, że wkrótce będzie tatą! Stadion szaleje.

Chciał o ciąży żony poinformować pierwszy

– Już chyba każdy wie, dla kogo była ta moja dedykacja. Ania jest w ciąży, to piąty miesiąc. Ciężko to ukrywać. Miałem marzenie, że jak żona będzie w ciąży, to ja poinformuję o tym pierwszy i dziś się to udało – skomentował całą sytuację najlepszy polski piłkarz, zaraz po meczu. Okazało się, że na stadionie była też jego żona! O tym, że Anna (28) i Robert Lewandowscy będą chcieli zostać rodzicami, wiadomo było od dawna. Zaraz po ślubie w 2013 roku deklarowali, że w przyszłości chcą mieć dzieci.

Teraz to marzenie spełnia się. Ci, którzy śledzą Facebooka i bloga dotyczącego zdrowego trybu życia pani Anny, powinni wcześniej już coś przeczuwać. Pojawiły się tam bowiem wpisy dotyczące kobiet w ciąży. Jeden z ostatnich informował o znaczeniu kwasu foliowego dla pań będących przy nadziei. Pod wpisem pojawiło się wiele komentarzy, które prześcigały się w domysłach. Anna Lewandowska konsekwentnie milczała.

Zapewne z obwieszczeniem radosnej nowiny para chciała zaczekać do świąt Bożego Narodzenia, ale trudno przypuszczać, żeby nie wiedzieli o tym ich najbliżsi. Pani Anna zmieniła przecież sposób ubierania, ostatnio unikała sportowego stroju. Można ją było zobaczyć w płaszczu, luźnych swetrach i szerokich sukienkach. Ale jak długo sprawę można utrzymać w tajemnicy? By uniknąć spekulacji, zdecydowali się zdradzić swój grecki sekret.

Dlaczego grecki? Robert Lewandowski przyznał, że jego żona jest w piątym miesiącu ciąży. W lipcu po zakończeniu udanego sezonu ligowego w Niemczech i równie dobrych występach na mistrzostwach Europy w piłce nożnej pan Robert zabrał żonę na wakacje. Oboje chcieli nacieszyć się tylko sobą. A odpoczywali w Grecji na wyspie Mykonos. I to pewnie tam poczęło się ich dziecko!

Śmiało mogą patrzeć w przyszłość

Tajemnicą miała pozostać płeć potomka, ale na profilu żony piłkarza pojawił się wpis, że będzie to… dziewczynka! Co prawda wpis szybko zniknął, ale sekret przestał być sekretem.

Nie jest tajemnicą, że pani Anna dzieciństwo spędziła bez ojca (porzucił rodzinę), równie wcześnie zmarł tata pana Roberta. Ich maluszek może scalić i pojednać rodzinę, i być jej największą radością. Zresztą niedawno pan Robert zadbał też o prezent dla żony i dziecka.

Wynegocjował nowy kontrakt z Bayernem Monachium. Ma teraz zarabiać 18 milionów euro rocznie (dotychczas miał 10,5 miliona). Z taką sumą można śmiało patrzeć w przyszłość.

Życie na gorąco

Zobacz również

Twój komentarz może być pierwszy

Zapoznaj się z Regulaminem
Wypełnienie pól oznaczonych * jest obowiązkowe.